Jem bo lubię!

poniedziałek, 11 października 2010

Marysieńka- ciasto

Przepis dostał mój syn od zaprzyjaźnionych sióstr zakonnych.
Ciasto jest rewelacyjne!

Do upieczenia są dwa placki. Trzeba tez zrobić krem.I wcześniej gdzieś kupić polewę toffi( taką do rozgrzania w gorącej wodzie). Skrót "pdp" = proszek do pieczenia.

Składniki na I placek
----------------------------
7 jaj
1 szklanka cukru
2 czubate łyżki kakao
5 czubatych łyżek mąki pszennej (krupczatka, tortowa)
2 płaskie łyżeczki pdp 
Wykonanie:
1.Z białek ubić sztywną pianę ( szczypta soli, białka zimne!).Można mikserem.
2.Dodać partiami cukier - ucierając.Na końcu żółtka - sukcesywnie .
3.Połączyć ze sobą mąkę, kakao i pdp.
4.Partiami (po 2 łyżki) dodać to do piany,mieszać drewnianą łyżką,nie miksować!
5.Po upieczeniu i wystudzeniu placek przekroić w poprzek na dwa placki.
6. 180 stopni a czas pieczenia ok.30-40 min.

Składniki na II placek
------------------------------
25 dag posiekanych orzechów włoskich
5 białek
20 dag cukru ( tj. 1 szklanka minus 2 łyżki)
1,5 łyżki miodu
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
1 czubata łyżka mąki pszennej
ew. 2 łyżeczki pdp (PATRZ  - KOMENTARZE)
Wykonania
1. Białka ubić na sztywno (szczypta soli, białka zimne!).
2.dodać orzechy i resztę składników. Wymieszać.
3.Piec w temp.180 stopni przez 30-40 min.

A teraz z przyczyn technicznych muszę pisać pogrubionymi literami - nie umiem zapanować nak komputerem!!!!! 

Krem jajeczno-budyniowy
______________________
Składniki:
1/2 litra mleka
1 cukier waniliowy
5 żółtek
3/4 szklanki cukru
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej 
25 dag masła

Wykonanie:
1.Odlać pół szklanki mleka a resztę zagotować z cukrem waniliowym. 
2. Utrzeć żółtka z cukrem, dodać mąkę ziemniaczaną i 1/2 szklanki mleka.Wlać na wrzące mleko i ugotować budyń.Wystudzić do temperatury pokojowej - ważne!
3.Utrzeć masło i porcjami dodać budyń. Małymi porcjami. Jeśli budyń będzie z lodówki - masa może się zwarzyć. 

Kolejność składania ciasta:
1.placek kakaowy
2.1/2 masy budyniowej
3. placek orzechowy
4.reszta masy budyniowej 
5.placek kakaowy
6.POLEWA  TOFFI

Gotowy placek wstawiamy na noc do lodówki. 

Smacznego!



środa, 6 października 2010

Zakurzone bułeczki

Składniki

 

i 
1,5 + 0,5 kg mąki
25 dag palmy lub masła
10 dag drożdży
1  do 3 szklanek cukru 
1 łyżeczka soli
4 jaja
około 3/4 litra mleka
dowolny zapach
około 1,5 słoika bardzo wysmażonego dżemu 

1,5 kg ogrzanej i przesianej mąki wsypać do miski i zrobić po środku dołek.
W rondelku zagrzać 3/4 szklanki mleka.Do dziurki w mace wkruszyć drożdże ,dodać 2 łyżeczki cukru i zalac ciepłym mlekiem.Zostawić by drożdże podwoiły swoją objętość.
Do tego samego rondelka nalać troszkę mleka, aby na dno,wkroić do tego margarynę i rozpuścić.Odstawić na bok, by przestygło. 
W oddzielnym naczyniu połączyć jaja z cukrem. Ilość cukru zależy od naszych upodobań. Na tę ilość mąki 1 szklanka cukru oznacza, że ciasto można zaliczyć do niesłodkich.Ale ja daję jedną.Ciągle miksując jaja z cukrem dodać do nich przestudzony tłuszcz Często dodaję najpierw do tłuszczu zimnego mleka, bo jest za gorące. I nigdy nie wiem do końca ile tego mleka mi się wrobi. Stąd podana w przepisie ilość mleka jest bardzo orientacyjna tylko.
 Włączyło mi się to pogrubienie i nie daje się usunąć.Trudno.
Mieszankę tłuszczowo-jajeczną stopniowo dodaję do mąki i wyrabiam ciasto. Dodaję pozostałe składniki.Wyrabianie ciasta trwa kilkanaście min do 30. Ciasto odstaje od ręki.Powinno być dobrze napowietrzone i ciągnące się wysoko w górę. 
Posypuje je mąką pod spodem i po wierzchu, przykrywam ściereczką i czekam aż podwoi swą objętość.
A w międzyczasie rozgrzewam piekarnik i przygotowuje blachy .Wykładam je papierem. Jeśli robię rogaliki lub bułeczki - nie zmieniam papieru za każdym razem. A jeśli zawijańce - to zależy od tego, ile dżemu wypłynie na blachę.
 Nie umiem powiedzieć, na ile części dzielę ciasto.
Każdy kawałek rozwałkowuję dość cienko na placki o średnicy zbliżonej do 30-35 cm i za pomocą radełka wykrawam 8  części ( jak pizzę).
Na zawijańce biorę ciut więcej ciasta i staram się ukształtować prostokąt. Kładę dżem (kwaśny i słodki jednocześnie)Koniec jednego z dłuższych brzegów  ma być nie posmarowany. Zwijam rulon.Kroje go co 4 cm.I układam zawijańce na blasze.

Ważna uwaga. Ciasto do bieżącego jedzenie posypuję cukrem pudrem.Ciasto do zamrażarki - nie. 
Jedno na drugim bułeczki czy rogaliki można układać dopiero po całkowitym wystygnięciu.
To 1/2 kg mąki potrzebne jest do podsypywania ciasta. Mnie "wychodzi" zawsze do końca.

 Posted by Picasa

niedziela, 13 czerwca 2010

Babka ziemniacza. Majonez. Botwinka na zimę.

Babka ziemniaczana z kapustą kiszoną i odrobiną wędliny.
Przepis wg mego kolegi JJ, który ma mistrzostwo kraju w przyrządzniu tej potrawy. Niestety, on wszystko robi na oko.Trudno mi było ustalic wagowo ilość produktów. To jest porcja na dwie blachy przeciętnej wielkości.Trzeba pamiętać, ze nakładamy ciasto do połowy wysokości blachy.
- 1 kg kapusty kiszonej
- ziemniaki - dwa dwulitrowe garnki obranych ziemniaków
- 2 duze cebule
-ok.1 szklanki mąki (moze więcej - to zalezy od soczystości ziemniaków)
-5 jaj
-sól i duzo mielonego pieprzu
- 1-2 łyzki majeranku ( im bardziej tłusta babka tym więcej majeranku)
-ewentualnie 2 czubate łyzeczki przyprawy do ziemniaków
- resztki róznych wędlin- lub 15 do 50 dag kiełbasy,boczku, wędzonego podgardla (moja preferencja)
- smalec i olej
Wykonanie:
Kapustę posiekać , jeden raz wypłukać , ugotować (1 godz) bez przykrycia, dodając usmazoną 1 cebulę.Wody od początku ma być mało, a na koniec wcale - trzeba ją odparować.Po ugotowaniu kapustę przestudzić tak, aby była tylko ciepła.
Ziemniaki starkować.Jeśli mamy podgardle lub boczek - mocno wysmazyc.Jeśli kielbaskę - podsmazyć.Właśnie do kiełbaski trzeba dodać do smazenia smalec.I obficie posypać majerankiem.Przestudzić. Cebulkę, tę drugą, zetrzeć na tarce.
Połączyć wszystkie składniki . Blaszki wysmarować olejem i wyłozyć na nie ciasto.Piec w mocno nagrzanym piekarniku ok. 80-90 min.Im wyzsza babka tym dłuzej pieczemy.
Jemy na gorąco popijając zimnym piwem.Niebo w gębie. Podsmazana babka jest jeszcze lepsza. I co wazne - nadaje się do zamrozenia. Przypominam o tym, bo niektóre gosposie mają jeszcze zapas starych ziemniaków, a tu juz pachną młode...Więc proszę nie marnować.

M A J O N E Z wg.H.

Obok składników potrzebny będzie blender lub robocik z widełkami.

Wazne: wszystkie składniki mają mieć pokojową temperaturę.

-2 łyzki octu 10%
-2 całe jaja
-2 łyzki musztardy
-4 łyzeczki cukru
-1 łyzeczka soli
- 0,3 litra oleju np.słonecznikowego . Oleju trzeba mieć więcej,bo jeśli będą duze jaja moze nam się "wrobić" więcej oleju.

Wszystkie składniki - prócz oleju- dajemy do wysokiej miski ( o małym dnie) i miksujemy.Teraz dodajemy olej - dosłownie po 5 kropli, stopniowo zwiększamy ilość oleju, ale i tak dodajemy go bardzo powoli.Najlepiej robić to w dwie osoby. Kończymy wtegy, gdy majonez jest tak gęsty, jak DEKORACYJNY z WINIAR.


Buraczki ćwikłowe
=============
Podaję za czasopismem kobiecym z przed wielu lat - tytułu pisma nie znam

Umyte i pokrojone jak na zupę buraczki wraz z liśćmi włozyć do b.małej ilości wody i gotować przez 4 min (licząc od zagotowania).Natychmiast po zestawieniu z ognia zakwasić kwaskiem cytrynowym i rozłozyc do słoików twist off.Słoje zamknąć i zaraz wstawić do pasteryzacji na 15 min. Tgemperatura wody i słoików powinna być zblizona.
Posted by Picasa

sobota, 12 czerwca 2010

Kurczak z brzoskwiniami i "zupa czerwona-szalona"

Najpierw kurczak:
0,50 filetów z kurczaka
1 puszka brzoskwiń
1 łyzka curry
1 czubata łyzka wiórków kokosowych
0,25 l kwaśnej śmietany 18%
kilka łyzek oleju
sól

Drobno pokrojone filety podsmazyć do zrumienienia na oleju (posolone) i przełozyc do rondla .Na patelnię wlać do oleju syrop z brzoskwiń (ja go najpierw mocno podgrzewam - aby nie zniszczyć patelni), dodać curry i wiórki kokosowe, chwilę podgotować , dodać rozmieszaną śmietanę (z odrobiną wody zimnej a potem z sosem z patelni), chwilę podgotować, dodać do rondla z mięsem.Pokroić drobno brzoskwinie,dodać do sosu,wymieszać.
Podawać z ryzem na sypko.


Zupa czerwona - szalona
- to nic innego jak skrzyzowanie jarzynowej i barszczu ukraińskiego.Jest ogromna dowolność składników.
Najpierw kość. Moja mama mówiła, ze kość gotuje się 2 godz. I ja tak robię.Wtedy to co najlepsze w kości ma przejść do zupy. Jeśli ktoś zna inne wytłumaczenie - niech o tym napisze.
Po odszumowaniu zupy wsypuję do grnka 4 ziela angielskie i trochę soli. Dodaję drobno pokrojony 1 buraczek, bo on się najdłuzej gotuje. Z resztą warzyw się nie spieszę.Kroję drobniutko 2 marchewki, gruby plaster selera, jedną pietruszkę małą, 3 średnie ziemniaczki.Obowiązkowo musi być coś kapustnego (kapusta, kalafior, brokuł, brukselka, kalarepka)Moze być wszystko na raz albo przynajmniej jedno z nich.Po dwoch godz. dodaję łyzkę przecieru pomidorowego lub keczupu (niekoniecznie), zaprawę do barszczu ( tez niekoniecznie), koniecznie maggi, kwasek cytrynowy lub ocet, pieprz mielony. Smietanę dodaję w duzej ilości - bo tak lubi mój mąz.Po dadaniu kwasku wyłaczm gaz. Na koniec dodaję zieleninę.Jeśli tylko mam - to bardzo duzo.
Posted by Picasa

wtorek, 8 czerwca 2010

Sałatka warstwowa autorstwa pani Anety Hynowskiej z miejscowości Skopanie


... i pochodzi z gazetki Przyślij Przepis! (maj, 2009).

Składniki i wykonanie jednocześnie :

- pół kapusty pekińskiej - drobno posatkować,dodatkowo takze przekroić poprzecznie, by nie było zbyt długich pasm (źle się nabierają długie)
- 4 małe albo 2 duze pomidory -w paseczki
- 0,3 kg szynki - w paseczki
- 1 puszka kukurydzy
- kilka korniszonów (4-5) - w paseczki
- 5 jaj - na twardo - w ćwiartki - w tej misce były dwa "okrązenia" z ćwiartek jaj
- długi węzowy ogórek (lub 2 mniejsze)- obrane i pokroione w półplasterki lub drobniej
- 0,2 kg zółtego sera - zetrzeć na duzych oczkach tarki

W takiej właśnie kolejności wszystko układamy w misie, najlepiej przezroczystej salaterce ( tzn.zaczynając od kapusty na dno).

Sos:
1 mały naturalny jogurt
1 mały słoiczek majonezu dekoracyjnego
duzy pęczek koperku (zimą - to z 5 pęczkółw, bo takie malutkie)- pokroić
sól i pieprz
2 ząbki czosnku - wg uznania - ja czosnek gorąco polecam - drobniutko pokrojony .Kto musi - niech zmiazdzy.Jednak pokrojony jest zdecydowanie smaczniejszy.

Połączyć ze sobą składniki sosu i odstawić do lodówki.Sałatkę polać na 15 min przed podaniem.

Na mprzyjęcie urodzinowe mojego trzynastolatka sałatkę robiła siostra mojego męza, zwana przeze mnie "mojaK." I stał się cud - trzynastolatek plujący na wszystkie warzywa wcinał sałatkę az się uszy trzęsły!
Bardzo chciałam podać dokładnie autora sałatki i numer gazetki. Mój mąz świadkiem - przepis znalazłam w ostatniej! W ten sposób przypomniałam sobie , co tam planowałam nowego wprowadzić na nasz stół.
Posted by Picasa

Kiełbaski z pieczarkami i boczkiem.


SKŁADNIKI
- 0,7 kg kiełbasek białych parzonych cienkich ( w Agrofirmie pod nazwą piknikowe)
-0,3 kg chudego boczku
- 1 duza cebula
- 1 kg pieczarek
- sól, dość duzo pieprzu, olej do smazenia

Pieczarki pokroić na plastry ( ok.4 plastry z kazdej pieczarki) i usmazyć na niewielkiej ilości oleju do zrumienienia.Posolić. Mocno popieprzyć.
Na drugiej patelni mocno i z kazdej strony wysmazyć boczek pokrojony na 4 mm plastry. Ma być zrumieniony na złoto-brązowo.Dodać do pieczarek.Teraz kiełbaski pokrojone na ok.4 cm kawałki. Zrumienić. Przełozyć do pieczarek i boczku. Na reszcie tłuszczu zeszklic cebulę. Wszystko połączyć, wymieszać, dusić na malenkim ogniu przez 30 min.Podlewać odrobiną wody.
Smakoszom radzę podlewanie piwem.Mogą to jeść takze dzieci.Alkohol wyparuje, a zostanie posmak piwa...
Duszenie moze odbywać się zwyczajnie w rondlu,ale tez w naczyniu zaroodpornym w piekarniku.
Na trzynastce W. to okazało się przysmakiem dzieciaków. I sałatka K., której to przepis w "następnym wydaniu".
Posted by Picasa

czwartek, 3 czerwca 2010

KOKOSANKI


Kto ich nie jadł?
Ładnie wyglądają na obrusie haftowanym przez moją krakowską siostrę.
Przepis jest od mego kolegi "złotej rączki".

Ciasto:
5 jaj
1 szkl.cukru
3 kisiele cytrynowe
3 łyzki mąki
2 łyzeczki p.do.piecz.
Białka ubić robotem na sztywną pianę, dodać stopniowo cukier i zółtka.Kisiel,mąkę i pr.do.piecz.dokładnie ze sobą wymieszać i dodać do piany dalej mieszając łyzką drewnianą.
Blachę wyłozyć papierem do pieczenia i wylać na to ciasto.Włozyc do lekko nagrzanego piekarnika,po 5 min zwiększyć gaz i upiec jak biszkopt na złoty kolor - ok 35 min.
Na drugi dnień pokroić w kostkę o bokach ok.6 na 3 cm

Polewa:
1 szkl.wody
1 szkl.cukru
310 dag margaryny
4 czubate łyzki ciemnego kakao

ponadto do posypania ok.30 dag wiorków kokosowych

Składniki polewy zagotować na małym ogniu - do rozpuszczenia cukru.
Nalać trochę polewy do miseczki.Do drugiej miseczki wsypać wiórki kokosowe.Zanurać kostki w polewie i otaczać w wiórkach.Układać luźno na tacy.
Ja przygotowuję zawsze dwa biszkopty , dodając do drugiego kisiel o innym smaku.Kokosanki
mozna zamrozić.
Posted by Picasa

wtorek, 1 czerwca 2010

Biodrówka w sosie...


Można by powiedzieć, że gulasz z biodrówki. Na zdjęciu z kaszą gryczaną i sałatą w straszliwej ilości śmietany ( ale tak właśnie lubi mój mąż).
******************************************

Przepis jest tak banalnie prosty, że aż wstyd pisać...

2 duże kawałki biodrówki z kością - powinny ważyć ok. 0,70kg. koniecznie ma być kość!
1 duża cebula
1 średnia marchew
1 łyżka oleju
plasterek smalcu (ok.2 łyżek)
sól, pieprz, majeranek,
1 łyżeczka (płaska) przyprawy do gulaszu ( np.PRYMAT)

Umyte i osuszone mięso z kością nacieramy solą, majerankiem i posypujemy pieprzem.Możemy je tak zostawić (przykryte) w lodówce do drugiego dnia, ale przynajmniej na 20 min. Na patelni o grubym dnie rozgrzewamy olej i smalec, kładziemy na to biodrówkę i obsmażamy na rumiano z każdej strony. Patelnię mamy tak na wpół przykrytą. Możemy - ale nie musimy - odkroić kilka większych kawałków mięsa by też je zrumienić z każdej strony. Tak jakoś się utarło, że zawsze to robię, gdy mięso jest już mocno rumiane. Dorumieniam te nowe kawałki i wsypuję na patelnię grubawo pokrojoną cebulę (w kostkę) oraz marchew (w plastry).Jeszcze chwilę smażę, aż cebula się zeszkli.Całość podlewam gorącą wodą, nie za dużo, mięso nigdy nie jest ko końca przykryte. Pyrka mi to wszystko ok.2 godz. Teraz wyjmuję mięso z kością, obieram kości zazwyczaj parząc się przy tym. Mięsa zbytnio nie rozdrabniam, bo to jest biodrówka, a nie jakiś pospolity gulasz! Właśnie - teraz jest pora na przyprawę do gulaszu..

I jeszcze sos:
200 ml śmietany 18% (podobno można chudy jogurt...)
2 łyżeczki (jak cukru) mąki
ok. 100 ml wody
maggi do smaku
mąkę rozmieszać z wodą tak, by nie było cienia grudek - najlepiej dolewając wodę po troszku.Teraz dodać śmietanę i maggi,  energicznie wymieszać i połączyć ze smakowitościami na patelni. Ewentualnie dosolić,dopieprzyć. Zagotować - 2 min. I - smacznego!
Posted by Picasa

środa, 26 maja 2010

Młoda kapustka raz...!


Tytuł wydaje się być mylący. Więcej tam marchwi niz kapusty!


*******

1 główka kapusty
1 kg marchwi (starej, tej, co już przezimowała - a to dla tego, ze póki co młoda marchew jest horrendalnie droga, kapusta zresztą też)
2 pęczki koperku (ale może być jeszcze więcej)
1 łyżka masła 4 ziela angielskie
szczypta pieprzu mielonego
sól i cukier i maggi do smaku
odrobina ( mniej niż pół szczypty) kwasku cytrynowego ( w zastępstwie sok z cytryny lub ocet dla specjalnych smakoszy - uwaga z ilością, zawsze można dodać gdy da się za mało, trudniej odjąć gdy za dużo)
400 ml śmietany kwaśnej
1 płaska łyżeczka ( jeszcze raz ŁYŻECZKA ) mąki - tylko po to, by śmietana się nie zważyła

******************************

Marchew kroimy w półplasterki i gotujemy z dodatkiem soli, ziela angielskiego oraz masła - do miękkości - starając się , by wody było jak najmniej.
Kapustkę kroimy dowolnie - ja - dosyć grubo. Jeśli w domu nie ma amatora na zjedzenie głąba - obieram go i dodaję drobno pokrojony do kapusty.Gdy marchew jest już miękka - kapustę zalewamy wrzątkiem, mieszamy i po 2 min przecedzoną dodajemy do wrzącej marchwi. Wody ma być mało. Zagotowujemy i dalej gotujemy bez przykrycia dodając pieprz,dosalając i słodząc.Nie dosalajmy jednak "do końca". Po ok 10-15 min.kapusta powinna być miękka.Pora na odrobinę kwasku cytrynowego. Tez nie do końca.
Rozrabiamy śmietanę. Najpierw rozprowadzamy łyżką wody odrobinę mąki. Nie powinno być grudek.Stopniowo dodajemy do mąki śmietanę,trochę soli i maggi.Jeśli śmietana jest super gęsta - może jeszcze 2-3 łyżki wody. Sól , mąka i maggi zapobiegają zważeniu się śmietany Jeśli jedna lubimy - możemy od razu dodać śmietanę 30% już bez tego rozrabiania z mąką i solą. Ostatecznie doprowadzamy do smaku. Zagotowujemy i jeszcze trzymamy chwilę 2-3 min na ogniu. Po wyłączeniu dodajemy drobno pokrojony koperek.

***********************************

Ta kapusta była taka dobra, ze we czworo zjedliśmy ją do jednego obiadu, nic nie zostało....
Posted by Picasa

piątek, 21 maja 2010

Ziemniaki. Rabarbar.


Najpierw będzie o ziemniakach.
"Posadził dziadek"... Nie.Nie! Przyniósł ze sklepu mąż (a nie dziadek) ziemniaki. Obrałam. Ugotowałam - z zegarkiem w ręku. Wyszła paćka. I nawet niezbyt gęsta. Na drugi dzień znów ugotowałam - srodze pilnując. Paćka mająca wszystkie paćki pod sobą! Następnie było kilka zup z dużą ilością ziemniaków. Wreszcie dziś placki ziemniaczane. Zdjęcia placków nie mam. Każdy wie, jak placki wyglądają.Rzecz w tym, ze mój mąż przepuścił je przez drobne sitko w elektrycznej maszynce do jarzyn. A tam drobne sitko wcale nie oznacza miazgi jaką się otrzymuje trąc ziemniaki na zwyczajnej ręcznej tarce.
- Coś mało soku - zmartwił się mąż. - A w zasadzie wcale nie ma.
Odłożyłam robótkę na drutach i poszłam obejrzeć przetarte ziemniaki. Trochę się nawet zmartwiłam. Nie z powodu grubości - a były grube pasma ziemniaków, żadnej miazgi! - ale ze względu na ilość.Faktycznie po dodaniu 5.jaj,mąki , mleka, przypraw (koniecznie tej specjalnej do ziemniaków), soli - miałam prawie 3 litry ciasta do wysmażenia!!!! Zajęło mi to 2 godziny!
Nigdy w życiu - a już trochę żyje - nie miałam tak paskudnych ziemniaków!!!


O RABARBARZE


DŻEM RABARBAROWY Z FIGAMI I COINTREAU (podaję za książką "Przetwory domowe" wydaną przez "Świat Książki" w 1995 roku)

750 g rabarbaru(czerwonego)
125 g suszonych fig
1/8 l wody
4 łyżki likieru Cointreau
1 kg cukru zelującego

Figi drobno posiekać,zalać wodą i odstawić by zmiękły. Rabarbar opłukać (nie obierać), pokroić w kawałki,zasypać cukrem żelującym i mieszając doprowadzić do wrzenia. Gotować na dużym ogniu 4 min wraz z figami. Na końcu dodać likier. Przełożyć do słoików i uszczelnić pokrywkami twist-off.



SOK RABARBAROWY I (za tą samą książką)


2 kg rabarbaru - 1/2 l wody
na 1 l soku 500-700 g miałkiego cukru

Umyty i nieobrany rabarbar pokroić w kawałki zalać wodą i zagotować. Przelać masę przez gazę, sok odmierzyć, dodać cukier i ponownie zagotować. Gotować 5 min, cały czas mieszając. Rozlać do butelek (słoiczków) i zamknąć.


SOK RABARBAROWY II

Ok.3 kg umytego i pokrojonego rabarbaru - zamrozić i czekać na maliny.
Wystarczy 1 szklanka malin i około 1 kg cukru . I naczynie do robienia soków.
Rabarbar ok.pół godz. rozmrozić, dodać maliny i cukier. I zrobić sok. Do słoiczka i "pod kocyk".
Już kiedyś pisałam, że wartości zbyt wielkich to rabarbar nie ma. Za to smakowe - REWELACJA !!!
Posted by Picasa

sobota, 10 kwietnia 2010

Francuskie naleśniki wg mojego Wnuka


SKŁADNIKI
1/2 kg dobrej mąki
1 l mleka
6 jaj
2 łyżki masła
sól
1 łyżeczka cukru waniliowego
///
tłuszcz do smażenia ( ja-smalec)
///
WYKONANIE
Do mąki dodać jaja,stopione i przestudzone masło, trochę mleka.Rozmieszać to robotem, sukcesywnie dodając pozostałe składniki. Odstawić ciasto naleśnikowe na pól godz.Ciasto zgęstnieje.Teraz można smażyć. Jeśli przewidujemy naleśniki z nadzieniem ostrym - oczywiście nie dodajemy cukru waniliowego.
A to, czym posmarowane są moje naleśniki - to "nutella gruszkowa".Też kiedyś podam przepis.
Posted by Picasa
t

środa, 7 kwietnia 2010

Sondra (sodra)

 


Jest to potrawa, którą moja tesciowa przygotowywala tylko raz w roku. Teraz ja moim mężczyznom też przygotowuję ją raz w roku - na Wielkanoc.Trzylitrowy garnek to na moją rodzinę porcja w sam raz. Przepis podam zmniejszony do 1/3 czli do ok.1 litra potrawy. Slyszalam, że w regionach gorskich występuje jako zupa. Moja sondra ma gęstosć zbliżoną do bigosu.Musi być trochę wody,aby nie poprzypalać tych wszystkich skladników.

SKLADNIKI

ok.0,25 l esencjonalnego wywaru z chudych kosci i warzyw z dodatkiem kilku ziaren ziela angielskiego i szczypty soli,
i chude mięso z tych kosci,
ok.30 dag różnych najlepszych wędlin (szynka parzona, polędwica sopocka, swojska kielbasa lub podobna, ze dwie biale kielbaski już po ugotowaniu),
5 jaj ugotowanych na twardo,
5 jaj surowych,
10-15 dag chrzanu,
sól,
ewent.ok 1/2 szklanki wywaru z gotowania bialej kielbasy

WYKONANIE

Jednego dnia gotuję wywar i przecedzam go, dodaję do niego obrane z kosci chude mięso. W wielkanocny poranek doprowadzam wywar z mięsem do wrzenia i dodaję pokrojone wędliny,po zagotowaniu - jaja gotowane, pokrojone w grubą kostkę. Teraz obieram chrzan trzymając w zębach dwie zapalki.Chrzan tarkuję na sredniej tarce. Następnie dodaję do garnka wybite surowe jaja, zwiększam ogień, a gdy jaja się zetną - dodaję chrzan. Natychmiast po zawrzeniu odstawiam garnek. Chrzan dlugo gotowany gorzknieje.
Posted by Picasa

wtorek, 6 kwietnia 2010

Zamiast szafranu

Mam książkę Pani Ireny Gumowskiej pt."Słońce w słoikach".Przepis, który tu podam jest cytatem z tej właśnie książki. Już za chwilę pełno będzie żółto kwitnącego mleczu. Jeśli mamy dość cierpliwości- idąc za radą P.I.Gumowskiej sami możemy przygotować sobie doskonałą przyprawę.
"Zamiast szafranu
Z kwiatów mniszka w pełni kwitnienia obrywa się tylko płatki i suszy je w cieniu, w przewiewnym miejscu. Muszą zachować swój żółtozłocisty kolor. Całkowicie wysuszone należy sproszkować, np.przecierając przez nylonowe sito drewnianą pałką. Żółtozłoty proszek służy - zamiast bardzo kosztownego szafranu - jako pięknie barwiący dodatek do ciast. Jest bardzo popularny w Czechosłowacji, a także w Kanadzie. U nas kiedyś sprowadzano go również."
Książka była wydana w 1988 r.- stąd Czechosłowacja.

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Jajka faszerowane

Jeśli robiłam paschę - zostało mi 10 białek, czyli 20 ich połówek.Można je było nawet przekroić taką ząbkowaną linią przed wyjęciem żółtka.
Na farsz potrzebne będą 2 różne wędliny- kiełbasa zbliżona smakiem do wiejskich wyrobów- ok.10-15 dag i kilka plasterków szynki.Jak duże płaty to wystarczą dwa. Ponadto 2 łyżki majonezu, 2 łyżeczki posiekanego koperku (doskonale nadaje się mrożony), a do dekoracji bardzo różne rzeczy,ale to co jest w domu: sałata zielona, 1/2 puszki kukurydz,łyżeczka keczupu, czerwona papryka z octu lub świeża, ogórek konserwowy lub świeży itp.- nie wszystko na raz.
Jeśli specjalnie gotujemy jajka - to mamy także żółtka. Zaczynamy od utarcia majonezu z żółtkami.A jeśli żółtek brak - do majonezu dodajemy drobno pokrojone wędliny,tak drobno, że drobniej już nie potrafimy - w kosteczkę.Teraz dodajemy koperek.Wszystko razem mieszamy i w lodówce w szczelnych pojemnikach przechowujemy do chwili podania.Na półmisku wyłożonym zieloną sałatą i posypanym obficie kukurydzą układamy połówki białek napełnione farszem.Na każdą połówkę kładziemy coś czerwonego i coś zielonego, może to być piórko pora,listek selera naciowego,odrobina pietruszki czy świeżego koperku.

niedziela, 4 kwietnia 2010

PASCHA (oszczędna)

 



Składniki:

1 szklanka cukru pudru - jeśli ser jest kwaśny - nawet 2 szklanki
1 kg twarogu w wiaderku, np. DELFIKO
20 dag masła (miękkiego) - można dać nawet 30 dag
nie mniej niż 5 ugotowanych na twardo żółtek - a może być nawet 10
1/4 fiolki zapachu migdałowego, + 1 zapach arakowy
ewent.bakalie
ewent.owoce świeże

biszkopt z 3 lub 5 jaj
(3 jaja, 3 łyżki mąki,3 łyżki cukru,szczypta proszku do piecz.)

poncz jak do tortu (kieliszek spirytusu, szczypta kwasku cytrynowego, zapach arakowy lub rumowy, ok.350-400 ml wody)

1 krem czekoladowy lub inny ulubiony przygotowany zgodnie z przepisem na opakowaniu

Wykonanie:

Żółtka przetrzeć przez sito i utrzeć z masłem.Ważne, aby najpierw te żółtka przez sito, bo inaczej sernik będzie "piegowaty".Ciągle ucierając dodać pozostałe składniki, ale bakalie na końcu. Biszkopt - jeśli wysoki - przekroić w poprzek, powstaną wtedy dwa placki. Nasączyć polową ponczu. Wyłożyć na to 1/4 serowej masy. Położyć drugi placek i nasączyć resztą ponczu. Wyłożyć resztę masy serowej formując kopulę. Całość posmarować cienką warstwą kremu czekoladowego, resztę kremu zużyć do dekoracji paschy.
Można udekorować owocami, szczególnie polecam winogrona.
Posted by Picasa

sobota, 3 kwietnia 2010

piątek, 2 kwietnia 2010

Sałata zielona ze śmietaną - inna

SKLADNIKI

1/2 glowki salaty maslowej
1 łodyga selera naciowego
1/2 pęczka szczypiorku
1 malutkie czerwone jabłko
400 (kubek) Śmietany 18%
czubata łyżeczka cukru
sól do smaku
Zamiast Śmietany może być kefir lub jogurt.

Saltę porwać na kawałki,drobno posiekać szczypior i seler. Jabłuszko pokroić na cienkie pól plasterki ( NIE OBIERAĆ) a następnie w słupki tak, by każdy mial trochę czerwonej skórki.
Śmietanę wymieszać z solą i cukrem, polać tym składniki sałatki.
Podawać z dowolnym mięsem i ziemniakami (ryżem,kaszą).