Jem bo lubię!

sobota, 22 lutego 2014

KURCZAK W PIWIE - 9 RAZY!!!



KURCZAK W PIWIE - 9 razy

Ilość kurczaka zależy od wielkości dna naszej brytfanny, naczynia żaroodpornego lub innej formy, w której będziemy piec. I od naszych żołądeczków. Może to być cały kurczak, podzielony na odpowiednie porcje. W moim przypadku było to 6 kurczakowych ćwiartek - bo tyle się mieści w brytfannie i wystarcza to nam na 3 dni dla 3 osób. Dlatego będę operowała wielkością sześciu ćwiartek. Jednak nawet dla trzech - ilość piwa się nie zmienia, ulegają zmienia pozostałe przyprawy.
UWAGA ! -  NIE OBAWIAJCIE SIĘ , że alkohol i dzieci - w tej temperaturze alkohol wyparuje w pierwszej kolejności. Co ciekawe - smak tak piwa jak i ziół jest ledwie wyczuwalny, nie narzuca się, nie kręci w nosie - kurczak smakuje kurczakiem, jest odpowiednio wilgotny.

składniki:

6 ćwiartek kurczaka
0,5 litra piwa jasnego
4 łyżki musztardy francuskiej
2 łyżeczki suszonego cząbru
2 czubate łyżeczki kminku
oliwa, sól , pieprz

ziemniaki w ilości "na dwa dni" - ugotowane w mundurkach

Wykonanie:

Piwo wymieszać z połową musztardy. Zalać tym mięso i wstawić do lodówki na 24 godz. - pod przykryciem. W tym czasie kilka razy mięso przewrócić.
Wyjąc z marynaty - marynatę zostawić, będzie potrzebna do podlewania kurczaka i ziemniaków.
Kurczaka potraktować wszystkimi przyprawami, na końcu posmarować musztardą.  Wyłożyć na brytfannę, którą wcześniej trzeba wysmarować cienko olejem. Podlać ostrożnie niewielką ilością marynaty i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200*C - na około 30 min.
Ugotowane, obrane ziemniaki pokroić w grube plastry. Posolić lub posypać jarzynką.
Wyjąć kurczaka, przewrócić na drugą stronę, ewentualnie poukładać kawałki jeden na drugim, a z boku położyć plastry ziemniaków. Polać obficie sosem spod kurczaka, w razie potrzeby dodać także część marynaty. Po następnych 20 - 30 min kurczak jest gotowy do jedzenia.
Piekę nie używając pokrywy.
Przez 2 dni jemy kurczaka w piwie, na trzeci dzień gotuję świeże ziemniaki - często wraz z marchewką pokrojoną w kostkę, a na bazie resztek mięsa robię sos - czyli mam niejako gulasz z kurczaka. Równie dobrze smakujący z dowolną kaszą lub ryżem.



Tyle zostało po pierwszym obiedzie... 
Dobrze, że zdążyłam pstryknąć... 


Z wielkim trudem dostałam cząber - chyba nie jest popularny w polskich kuchniach. Sądzę, że można go śmiało zastąpić dowolnymi innymi ziołami.

2 komentarze:

  1. Bardzo mnie zaitrygowal ten przepis . Ja robię czasami kurczaka w całości nakładając go na butelkę z piwem . Tez fajnie smakuje .

    OdpowiedzUsuń
  2. 3nerida
    - Tak, do dobry przepis. Znam ten smak, robiłam kiedyś. Ale teraz mam zbyt niski piekarnik i... kurczak w pozycji "na baczność" wcale się nie mieści... :(

    OdpowiedzUsuń