Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 października 2021

PASZTET Z WIEPRZOWINY

 






Pasztet z wieprzowiny

Mój przepis to uśrednienie wszystkich przepisów, jakie spotkałam w internecie.
2,5 kg łopatki
1 kg szynki
1 kg podgardla
0,5 kg wątróbki drobiowej (może być więcej, nawet 0,7 kg)
zioła do gotowania:
10 ziarenek ziela angielskiego
4 liście laurowe
łyżeczka pieprzu w ziarnkach
sól kamienna
4 cebule
duży seler
por - połowa, tj. wszystkie jego zielone części
5 dużych marchwi
3 pietruszki (spore)
5 dużych ząbków czosnku
Zioła do przyprawiania
1 łyżka ziół prowansalskich
1 łyżeczka płaska gałki muszkatołowej
3 łyżki majeranku
1 łyżka tymianku
1 przyprawa do grilla klasyczna (cała torebeczka)
pół łyżeczki chilii
pół łyżeczki zmielonego białego pieprzu
1 łyżka papryki wędzonej
1 opakowanie śliwek suszonych kalifornijskich (Aldi)
Ponadto smalec, olej i masło
Do garnka włożyć warzywa i przyprawy, a na to dużą, przerąbaną golonkę. Zalać wrzątkiem tak, aby przykryło golonkę i gotować pod przykryciem trzy godziny.
W miedzy czasie oczyszczoną wątróbkę zalać mlekiem.
Pozostałe mięso pokroić na takie kęsy, by się mieściły w otworze maszynki do mielenia mięsa i partiami obsmażyć na ostrym ogniu. Każdą kolejną partię dodawać do golonki, która do tej pory powinna się już od godziny gotować.
Na tej samej patelni zeszklić cebulę dowolnie pokrojoną, dodać do niej posiekany czosnek, a później całość dodać do garnka z mięsem.
Na tą samą patelnię (bez mycia) wlać trochę oleju i dodać łyżkę masła. Po rozgraniu włożyć tam wątróbkę - opłukać ją wcześniej z mleka pod kranem i osuszyć na papierowych ręcznikach. Obsmażyć bez solenia. Na 20 min przed końcem gotowania golonki wątróbkę dodać do garnka z mięsem. Parzyć wątróbkę bez przykrycia.
Wyjąć wszystko na stosowne naczynia (miski, tace itp.) do wystudzenia. Także warzywa i kuleczki ziela i pieprzu. Odrzucić jedynie liście laurowe.
Po przestygnięciu usunąć kości z golonki. Za pomocą sitka wyłowić także rozdrobnioną cebulę i czosnek, i dodać do mięsa. Pozostały płyn odparować na dużym gazie i przestudzić. Powinno go być około 0,5 litra.
Mięso wraz z warzywami dwukrotnie przepuścić przez maszynkę do mięsa stosując sitko takie jak do maku. Teraz jest pora na dodanie przypraw i dosmaczanie, solidne wyrobienie masy dłońmi. Opcjonalnie dodajemy rosół powstały z gotowania mięsa. Kiedy uznamy, że jest dobra - dzielimy masę na dwie części i do jednaj dodajemy suszone śliwki z Aldi. Można je przekroić na 4 części.
Następnie napełniamy słoiczki, bardzo starannie usuwając powietrze. W zależności od wielkości słoiczków (u mnie wielkością zbliżone do "dżemowych") wychodzi z tej porcji 10 słoiczków ze śliwkami i 9 "czystych". Na wierzch do każdego słoiczka (opcjonalnie) dodałam po niewielkiej kosteczce masła. Ma ono znakomicie poprawić smak pasztetu. Zobaczymy...
Oczywiście starannie oczyszczamy otwory słoiczków i zakręcamy wieczka. U mnie będzie tyndalizacja, albowiem to są przetwory dla synów z dalekiego świata i nie wiadomo, kiedy będą spożyte. Gotujemy słoiki na bardzo małym ogniu przez godzinę. Po zagotowaniu woda ma tylko mrugać. Na drugi dzień operację gotowania powtarzamy. Albo i nie - wtedy słoiczki trzymamy w lodówce.
Już dwukrotnie robiłam taki pasztet i był bardzo chwalony, jednakże za każdym razem jest nieco inny w smaku (raz np. nie miałam tymianku). Poprzednie były dość ścisłe, bo dodawałam także żelatynę. Teraz z niej zrezygnowałam. Pasztet wyszedł przepyszny! Ma odpowiednią gęstość. Bardziej ścisły niż miękkie masło czy pasztetówka. A masło rzeczywiście warto dodać.

wtorek, 28 września 2021

NUTELLA ŚLIWKOWA Z CZEKOLADĄ I KAKAO

 


Nutella śliwkowa z czekoladą i kakao

Ok. 3,5 kg wypestkowanych śliwek
ok. 0,25 kg cukru (gdy śliwki bardzo słodkie - można z cukru całkiem zrezygnować)
2 tabliczki gorzkiej czekolady
2 - 3 łyżki kakao - czubate.

Śliwki rozgotować (około 3 - 4 godz.) i zblędować. Dodać czekoladę i kakao, smażyć jeszcze około 10 min.

Ja przepuściłam surowe śliwki przez maszynkę do mięsa. Ale to nie jest dobry pomysł, bo pulpa "strzelała" mi po całej kuchni.

niedziela, 4 sierpnia 2019

OSTRA SAŁATKA NA ZIMĘ.




Ostra sałatka

5 kg ogórków sałatkowych
1 kg marchwi
1 kg papryki /różne kolory/
2 duże główki czosnku

Zalewa

1 kg cukru
0,5 litra wody
0,75 litra octu 10 %
ok. 0,5 szklanki oleju (wlewałam na oko)
1 torebeczka chili
płaska łyżka soli

Do każdego słoika łyżeczka gorczycy albo gałązka koperku oraz po kilka ziarenek ziela angielskiego.

Wykonanie:

Umyte ogórki pokroić w grube plastry i posypać 2 czubatymi łyżkami soli. Odstawić na 4 - 6 godz.
Marchew gotować przez 10 min i po wyjęciu z wody odstawić do ostudzenia- jak kto woli obraną, albo i nie.
Paprykę pokroić na dowolne kawałki i zalać wrzątkiem. Po kilku minutach odcedzić.
Czosnek obrać i pokroić w cieniutkie plasterki.

Przygotować zalewę:

Do ok. 3 litrowego garnka wsypać cukier i wlać wodę. Zagotować. Dodać ocet i sól, zagotować. Dodać olej. Znów zagotować. Dodać chili. Całość lekko przestudzić .

Ogórki starannie odcedzić z soli i soku. Połączyć wszystkie warzywa o zalać ciepłą zalewą. Przełożyć do słoików, pamiętając, że brzegi słoików mają być czyste i suche. Podobnie nakrętki.

Słoiki gotować ok. 4 min. Natychmiast wyjąć.

Sałatka jest bardzo ostra, nie dla dzieci. Natomiast doskonale sprawdza się w sałatkach - dodaje im niezwykłej pikanterii, ale z ilością należy uważać!

sobota, 17 listopada 2018

BURACZKI W OCCIE NA ZIMĘ



Buraczki w occie

Powinny być jak najmniejsze, wielkości włoskiego orzecha. Ale gdy takich nie ma - można ugotować i pokroić duże buraki, ważne, aby należały do gatunku mocno wybarwionego. Do krojenia użyłam falistej blaszki - kupuje się ją w sklepach gospodarstwa domowego - służy do ozdobnego krojenia ziemniaków na frytki. Ale nie tylko.
Zatem buraki mamy już ugotowane (to trwa około 1 godz. od momentu zagotowania), wystudzone i obrane oraz pokrojone.

Uwaga!
Podobno ocet ma teraz różną kwasowość, mimo, że wszędzie jest napisane 10 %.
Polecam każdorazowe próbowanie zalewy i modyfikowanie jej pod swój gust.
Mnie już ocet nie służy, dlatego moja zalewa będzie łagodna.
I jeszcze jedna uwaga - zalewa ma inny smak na ciepło, a inny na zimno, dlatego przed próbowaniem należy ją na talerzyku przestudzić.

Prawdopodobnie będzie nam potrzeba około 11 - 12  słoików o pojemności 0,9 litra, oraz łącznie około 2 litrów zalewy.

Składniki:

około 6 kg buraków


ocet 10 % - 0,30 litra
woda - 2 litry
cukier - około 1,5 szklanki, w razie potrzeby dosłodzić
sól - 1 łyżka czubata, należy próbować!
20 ziarenek pieprzu
20 ziarenek ziela angielskiego
10 liści laurowych
15 goździków

Wszystkie składniki zalewy zagotować, pamiętając o tym, że ocet dodaje się po zagotowaniu wody, na końcu.

Ponadto do każdego słoika o pojemności 0,9 l dodać
- kawałek chrzanu (w listopadzie jest on w sklepach nieosiągalny... )
- pół łyżeczki gorczycy /lub nasiona kopru/ lub kminek w ziarnkach
- ząbek czosnku

Dodałam jednocześnie i gorczycę, i kminek - "poszło" mi po całej paczuszce nasion.

Pasteryzacja słoików tej wielkości trwa około 20 min, nie dłużej!

Ząbek czosnku można pokroić w plasterki i zjeść razem z buraczkami - mnie bardzo smakuje.
Jeśli robimy słabo-octową zalewę - otwarty słoik radzę przechowywać w lodówce. 

czwartek, 6 września 2018

POWIDŁA ŚLIWKOWE Z SOLĄ



2 kg śliwek po umyciu wydrążyć i smażyć na patelni o grubym dnie z dodatkiem szczypty soli.

Sól uwalnia ze śliwek cukier i powidła będą słodkie. Smażyć należy przez kilka dni po godzinie lub po pół godziny dziennie, aż do osiągnięcia pożądanej konsystencji.
Wrzące śliwki przełożyć do wyparzonych słoiczków, odwrócić do góry dnem i "pod kocyk".
Mimo braku cukru przetwór jest trwały.


środa, 5 września 2018

ŚLIWECZKI-WĘGIERECZKI Z WILEŃSZCZYZNY






Nie pamiętam już, kto mi podrzucił taki oryginalny przepis na ŚLIWECZKI WĘGIERECZKI:

Zalać śliwki octem 6% na 24 godz. albo nieco krócej, jeśli niewielkie. Zlać potem ocet i przesypać cukrem - warstwa śliwek, warstwa cukru. Poczekać aż puszczą sok, przewracając zawartość co jakiś czas. Lepsze niż w occie. Stoją bez pasteryzacji w spiżarni, bez lodówki, i są doskonałe. Przepis na pewno XIX-wieczny, pochodzi od prababki mojej znajomej. Przywieziony z Wileńszczyzny. Wypróbowałam. Polecam.

UWAGA!
Jeśli to tylko możliwe - nie myć śliwek!
Dobrze jest najpierw przykryć słoik folią spożywczą, a dopiero potem zakręcić wieczko.


BURACZKI NA ZIMĘ




Buraczki na Zimę według Pani Joanny Lendzion


Robię je co roku z babcinego przepisu, są uniwersalne, do ziemniaków, do zupy, jak i na ciepło można podawać. Buraczków zimą idzie u nas dużo, cześć robię również z papryką pokrojoną w drobną kosteczkę.

Składniki:

5 kg buraków
1 szkl.octu
1 szkl.cukru
2 łyżki soli

jeśli daję paprykę to 4-5 szt.pokrojoną w drobną kosteczkę

Przygotowanie:
Buraki umyć, oczyścić, usunąć korzenie, ułożyć ciasno w garnku i zalać zimną wodą, gotować w zależności od wielkości buraków godz.lub trochę dłużej do miękkości. Odlać wodę i wystawić na dwór do wystygnięcia, następnie obrać ze skórki i zetrzeć na tarce na dużych oczkach lub jak u mnie wrzucam do blendera kilka sek.i efekt jak z tarki ;-) Starte buraki zasypuje solą,cukrem i wlewam ocet (uwaga! -  buraczki buraczkom nierówne, dobrze jest posmakować i nie dać na raz pełnej szklanki octu i cukru), dokładnie mieszam i napełniam wymyte i suche słoiki do 3\4 wys.ubijając łyżką.
Ranty słoików wycieram ściereczką do sucha,tak samo dekielki, zakręcam i pasteryzuje ok.15-20 min.od momentu zagotowania.

SAŁATKA Z OGÓRKÓW I PAPRYKI W OCTOWEJ ZALEWIE





Stary przepis i wciąż bardzo dobry!

składniki:

2 wiadra ogórków z działki
4 duże papryki (można 2 więcej)
4 duże marchwie
3 - 4 główki czosnku
2 duże pęczki koperku
1 torebeczka gorczycy
2 łyżeczki curry w proszku


zalewa:

4 szklanki wody
3,3 szklanki octu
6,7 szklanki cukru
1 czubata łyżka miodu (opcjonalnie)
3 czubate łyżeczki ziela angielskiego

Składniki zagotować i chwilę przestudzić.

Przygotowanie:

Największe ogórki obrać, jeśli mają grube pestki - usunąć je, pokroić w 5 mm plastry, mniejsze ogórki kroić bez obierania. Przesypywać w misce solą, najlepiej kamienną, ale niekoniecznie. Odstawić na 8 - 10 godz.
Na półtwardo obgotować marchew i pokroić w niewielkie kęsy.
Wydrążoną paprykę również pokroić w kawałki, takie na jeden ząb.

Ogórki dokładnie odcisnąć. Połączyć z papryką, marchewką, posiekanym drobno czosnkiem i koperkiem. Dodać gorczycę i curry. Zalać zalewą i dokładnie przemieszać.
Napełniać słoiczki pilnując, by pozostała u góry pusta przestrzeń. Po wytarciu brzegów i zakręceniu wstawiać do garnka z wodą o temperaturze zbliżonej do ciepłoty słoiczków. Duże słoiki (np. 0,9 litra) gotować p[rzez 10 min. Mniejsze - odpowiednio krócej.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
W pierwszej chwili ma się wrażenie, że zalewa jest zbyt słodka. Jednakże po kilku dniach ta słodycz nie jest już dominująca. Z tego powodu radzę nie zmniejszać ilości cukru.

Z tej porcji wyszło mi 9 słoików 0,9 litra i 3 słoiki po 0,7 litra.
Sałatka jest chrupiąca, nie rozciapciana. :)



niedziela, 4 września 2016

ŚLIWKI W WINIE I OCCIE




W tej chwili w Biedronce są duże śliwki węgierki (szczepione) po 1,59 za kg. Nie zmarnujcie okazji! Dopiero będę przetwór robić, więc zdjęcie... garnka! Wino kupiłam za 10 zł.


ŚLIWKI W WINIE I OCCIE
1,5 kg śliwek
2,5 szklanki cukru
3/4 szklanki octu 10%
1 szklanka wina (czerwone wytrawne)
2 kawałki kory cynamonowej
4-5 goździków.
1. Śliwki umyć i ponakłuwać wykałaczką.
2. Składniki syropu zagotować i zalać tym przygotowane śliwki. Odstawić do wystygnięcia.
3. Zlać syrop i ponownie zagotować. Włożyć do niego śliwki i zostawić na 3 doby.
4. Śliwki poukładać w słojach.
4. Syrop ponownie zagotować. Zimnym zalać śliwki.
5. Przetwór odstawić w chłodne, ciemne miejsce.
Takie śliwki są wykwintnym dodatkiem do drugiego dania i różnych sałatek.

Na zdjęciu śliwki po pierwszej dobie w zalewie! Już są pyszne!

wtorek, 10 marca 2015

Wiśnie w czekoladzie do zimowego deseru




Wiśnie w czekoladzie do zimowego deseru 
- przepis z bloga "Ziemianin w kuchni"

3 kg wiśni
1 kg cukru
1 tab. gorzkiej czekolady dobrej jakości

Wiśnie po umyciu wydrylować i zasypać - w garnku - cukrem. Gdy puszczą sok - zagotować i trzymać ledwie mrugające na ogniu przez około godz. Przez następne 2-3 dni zagotowywać, gotować przez kilkanaście min i wyłączać - najlepiej dwa razy dziennie. Gdy syrop mocno zgęstnieje zagotować ostatni raz i posypać połamaną na kostki gorzką(deserową) czekoladą. Prawie nie mieszać, a gdy czekolada się rozpuści - przetwór nakładać do wyparzonych słoiczków i pasteryzować.

Fot. z bloga "Ziemianin w kuchni"

piątek, 15 sierpnia 2014

NUTELLA Z JABŁEK Z DODATKIEM BUDYNIU

Jak nutella wygląda - chyba każdy wie.
I ta, którą proponuję - w ślad za Teresą Rachwał - zdobyła moje specjalne uznanie.

OTO PRZEPIS;
Składniki
3 kg jabłek
400 ml wody
kg cukru
100 g kakao
2 gorzkie czekolady 100g
4 budynie czekoladowe

Jabłka obrać, pokroić w drobne kawałki, podlać wodą i rozparować. Dodać cukier, czekoladę i kakao. Chwilę pogotować. Zmiksować blenderem. Ostudzić. Do zimnych czekoladowych jabłek wsypać proszki budyniowe, dokładnie wymieszać i powoli zagotować. Przez cały czas mieszać, by nie zrobił się na spodzie "klajster". Po zagotowaniu mieszać trzymając na ogniu ok. 5 min. Następnie przełożyć do słoików i pasteryzować 20 min. POLECAM.

To tyle Tereska.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ja do jednej porcji dodałam dodatkowo dwa cukry waniliowe, do drugiej ok. 100 ml syropu amaretto.
Wiem, że ten przetwór można przechowywać na pewno przez rok. A czy dłużej - to się dopiero okaże, bo choć zrobiłam już trzy porcje - to na tym nie poprzestanę - moja rodzina jest taką nutellą zachwycona. 
Jeszcze uwaga - te sugerowane 3 kg - to już owoce obrane ze skórki, gotowe do termicznej obróbki. Całość robiłam w ośmiolitrowym garnku, a którąś porcję nawet w dużej brytfannie (tzw. "gęsiarce"). Ostatnia porcja była tak gęsta, że nie chciała spływać z łyżki do słoika! Jestem też przekonana, że ta nutella nadaje się do pączków lub rogalików. Że o naleśnikach już nie wspomnę....miodzio! .... POLECAM!!!

poniedziałek, 7 lipca 2014

DŻEM Z RABARBARU, JABŁEK I 2 POMARAŃCZY (lub MALIN)



Składniki:

Około 6 kg rabarbaru
1 - 2 kg jabłek
2 pomarańcze (- zamiennie ok. pół litra – litr malin)
minimum 2 kg cukru (może być więcej – do smaku )

Rabarbar myjemy, wycieramy i nie obieramy. Kroimy w cieniusieńkie plasterki. Do tego 2 kg. cukru i jabłka (najlepiej ze skórką czerwoną), płaska łyżeczka kwasku cytrynowego, pomarańcze. Wszystko to do brytfanny tzw. „gęsiarki” (dużej) – zostawić na noc. Z rana pogotować z godz. i wyłączyć. Po wystygnięciu ponownie zagotować – i tak kilka razy, aż do uzyskania właściwej dżemom gęstości. Można też prażyć całość w uchylonym piekarniku. Gorący przelać do wyparzonych słoiczków i „pod kocyk” odwrócone dnem do góry.

PRZYGOTOWANIE POMARAŃCZY:

- umyć, wyszorować, sparzyć, ugotować – przez ok. 50 min – zanurzone całkowicie w wodzie. Wodę wylać, pomarańcze wystudzić. Następnie obrać tak, jak zwyczajowo obiera się pomarańcze – lecz paseczki niech będą wąziutkie. Z obranej skórki dokładnie odkroić białe albedo ( gorzką część białą), a część pomarańczową drobniutko posiekać, jak najdrobniej, niemal jak czosnek, i dodać do rabarbaru. Pomarańcze porozdzielać na cząstki i też pokrojone dodać do rabarbaru, usuwając wszelkie pestki.

niedziela, 13 czerwca 2010

Babka ziemniacza. Majonez. Botwinka na zimę.

Babka ziemniaczana z kapustą kiszoną i odrobiną wędliny.
Przepis wg mego kolegi JJ, który ma mistrzostwo kraju w przyrządzniu tej potrawy. Niestety, on wszystko robi na oko.Trudno mi było ustalic wagowo ilość produktów. To jest porcja na dwie blachy przeciętnej wielkości.Trzeba pamiętać, ze nakładamy ciasto do połowy wysokości blachy.
- 1 kg kapusty kiszonej
- ziemniaki - dwa dwulitrowe garnki obranych ziemniaków
- 2 duze cebule
-ok.1 szklanki mąki (moze więcej - to zalezy od soczystości ziemniaków)
-5 jaj
-sól i duzo mielonego pieprzu
- 1-2 łyzki majeranku ( im bardziej tłusta babka tym więcej majeranku)
-ewentualnie 2 czubate łyzeczki przyprawy do ziemniaków
- resztki róznych wędlin- lub 15 do 50 dag kiełbasy,boczku, wędzonego podgardla (moja preferencja)
- smalec i olej
Wykonanie:
Kapustę posiekać , jeden raz wypłukać , ugotować (1 godz) bez przykrycia, dodając usmazoną 1 cebulę.Wody od początku ma być mało, a na koniec wcale - trzeba ją odparować.Po ugotowaniu kapustę przestudzić tak, aby była tylko ciepła.
Ziemniaki starkować.Jeśli mamy podgardle lub boczek - mocno wysmazyc.Jeśli kielbaskę - podsmazyć.Właśnie do kiełbaski trzeba dodać do smazenia smalec.I obficie posypać majerankiem.Przestudzić. Cebulkę, tę drugą, zetrzeć na tarce.
Połączyć wszystkie składniki . Blaszki wysmarować olejem i wyłozyć na nie ciasto.Piec w mocno nagrzanym piekarniku ok. 80-90 min.Im wyzsza babka tym dłuzej pieczemy.
Jemy na gorąco popijając zimnym piwem.Niebo w gębie. Podsmazana babka jest jeszcze lepsza. I co wazne - nadaje się do zamrozenia. Przypominam o tym, bo niektóre gosposie mają jeszcze zapas starych ziemniaków, a tu juz pachną młode...Więc proszę nie marnować.

M A J O N E Z wg.H.

Obok składników potrzebny będzie blender lub robocik z widełkami.

Wazne: wszystkie składniki mają mieć pokojową temperaturę.

-2 łyzki octu 10%
-2 całe jaja
-2 łyzki musztardy
-4 łyzeczki cukru
-1 łyzeczka soli
- 0,3 litra oleju np.słonecznikowego . Oleju trzeba mieć więcej,bo jeśli będą duze jaja moze nam się "wrobić" więcej oleju.

Wszystkie składniki - prócz oleju- dajemy do wysokiej miski ( o małym dnie) i miksujemy.Teraz dodajemy olej - dosłownie po 5 kropli, stopniowo zwiększamy ilość oleju, ale i tak dodajemy go bardzo powoli.Najlepiej robić to w dwie osoby. Kończymy wtegy, gdy majonez jest tak gęsty, jak DEKORACYJNY z WINIAR.


Buraczki ćwikłowe
=============
Podaję za czasopismem kobiecym z przed wielu lat - tytułu pisma nie znam

Umyte i pokrojone jak na zupę buraczki wraz z liśćmi włozyć do b.małej ilości wody i gotować przez 4 min (licząc od zagotowania).Natychmiast po zestawieniu z ognia zakwasić kwaskiem cytrynowym i rozłozyc do słoików twist off.Słoje zamknąć i zaraz wstawić do pasteryzacji na 15 min. Tgemperatura wody i słoików powinna być zblizona.
Posted by Picasa

piątek, 21 maja 2010

Ziemniaki. Rabarbar.


Najpierw będzie o ziemniakach.
"Posadził dziadek"... Nie.Nie! Przyniósł ze sklepu mąż (a nie dziadek) ziemniaki. Obrałam. Ugotowałam - z zegarkiem w ręku. Wyszła paćka. I nawet niezbyt gęsta. Na drugi dzień znów ugotowałam - srodze pilnując. Paćka mająca wszystkie paćki pod sobą! Następnie było kilka zup z dużą ilością ziemniaków. Wreszcie dziś placki ziemniaczane. Zdjęcia placków nie mam. Każdy wie, jak placki wyglądają.Rzecz w tym, ze mój mąż przepuścił je przez drobne sitko w elektrycznej maszynce do jarzyn. A tam drobne sitko wcale nie oznacza miazgi jaką się otrzymuje trąc ziemniaki na zwyczajnej ręcznej tarce.
- Coś mało soku - zmartwił się mąż. - A w zasadzie wcale nie ma.
Odłożyłam robótkę na drutach i poszłam obejrzeć przetarte ziemniaki. Trochę się nawet zmartwiłam. Nie z powodu grubości - a były grube pasma ziemniaków, żadnej miazgi! - ale ze względu na ilość.Faktycznie po dodaniu 5.jaj,mąki , mleka, przypraw (koniecznie tej specjalnej do ziemniaków), soli - miałam prawie 3 litry ciasta do wysmażenia!!!! Zajęło mi to 2 godziny!
Nigdy w życiu - a już trochę żyje - nie miałam tak paskudnych ziemniaków!!!


O RABARBARZE


DŻEM RABARBAROWY Z FIGAMI I COINTREAU (podaję za książką "Przetwory domowe" wydaną przez "Świat Książki" w 1995 roku)

750 g rabarbaru(czerwonego)
125 g suszonych fig
1/8 l wody
4 łyżki likieru Cointreau
1 kg cukru zelującego

Figi drobno posiekać,zalać wodą i odstawić by zmiękły. Rabarbar opłukać (nie obierać), pokroić w kawałki,zasypać cukrem żelującym i mieszając doprowadzić do wrzenia. Gotować na dużym ogniu 4 min wraz z figami. Na końcu dodać likier. Przełożyć do słoików i uszczelnić pokrywkami twist-off.



SOK RABARBAROWY I (za tą samą książką)


2 kg rabarbaru - 1/2 l wody
na 1 l soku 500-700 g miałkiego cukru

Umyty i nieobrany rabarbar pokroić w kawałki zalać wodą i zagotować. Przelać masę przez gazę, sok odmierzyć, dodać cukier i ponownie zagotować. Gotować 5 min, cały czas mieszając. Rozlać do butelek (słoiczków) i zamknąć.


SOK RABARBAROWY II

Ok.3 kg umytego i pokrojonego rabarbaru - zamrozić i czekać na maliny.
Wystarczy 1 szklanka malin i około 1 kg cukru . I naczynie do robienia soków.
Rabarbar ok.pół godz. rozmrozić, dodać maliny i cukier. I zrobić sok. Do słoiczka i "pod kocyk".
Już kiedyś pisałam, że wartości zbyt wielkich to rabarbar nie ma. Za to smakowe - REWELACJA !!!
Posted by Picasa

wtorek, 6 kwietnia 2010

Zamiast szafranu

Mam książkę Pani Ireny Gumowskiej pt."Słońce w słoikach".Przepis, który tu podam jest cytatem z tej właśnie książki. Już za chwilę pełno będzie żółto kwitnącego mleczu. Jeśli mamy dość cierpliwości- idąc za radą P.I.Gumowskiej sami możemy przygotować sobie doskonałą przyprawę.
"Zamiast szafranu
Z kwiatów mniszka w pełni kwitnienia obrywa się tylko płatki i suszy je w cieniu, w przewiewnym miejscu. Muszą zachować swój żółtozłocisty kolor. Całkowicie wysuszone należy sproszkować, np.przecierając przez nylonowe sito drewnianą pałką. Żółtozłoty proszek służy - zamiast bardzo kosztownego szafranu - jako pięknie barwiący dodatek do ciast. Jest bardzo popularny w Czechosłowacji, a także w Kanadzie. U nas kiedyś sprowadzano go również."
Książka była wydana w 1988 r.- stąd Czechosłowacja.