Jem bo lubię!

niedziela, 13 czerwca 2010

Babka ziemniacza. Majonez. Botwinka na zimę.

Babka ziemniaczana z kapustą kiszoną i odrobiną wędliny.
Przepis wg mego kolegi JJ, który ma mistrzostwo kraju w przyrządzniu tej potrawy. Niestety, on wszystko robi na oko.Trudno mi było ustalic wagowo ilość produktów. To jest porcja na dwie blachy przeciętnej wielkości.Trzeba pamiętać, ze nakładamy ciasto do połowy wysokości blachy.
- 1 kg kapusty kiszonej
- ziemniaki - dwa dwulitrowe garnki obranych ziemniaków
- 2 duze cebule
-ok.1 szklanki mąki (moze więcej - to zalezy od soczystości ziemniaków)
-5 jaj
-sól i duzo mielonego pieprzu
- 1-2 łyzki majeranku ( im bardziej tłusta babka tym więcej majeranku)
-ewentualnie 2 czubate łyzeczki przyprawy do ziemniaków
- resztki róznych wędlin- lub 15 do 50 dag kiełbasy,boczku, wędzonego podgardla (moja preferencja)
- smalec i olej
Wykonanie:
Kapustę posiekać , jeden raz wypłukać , ugotować (1 godz) bez przykrycia, dodając usmazoną 1 cebulę.Wody od początku ma być mało, a na koniec wcale - trzeba ją odparować.Po ugotowaniu kapustę przestudzić tak, aby była tylko ciepła.
Ziemniaki starkować.Jeśli mamy podgardle lub boczek - mocno wysmazyc.Jeśli kielbaskę - podsmazyć.Właśnie do kiełbaski trzeba dodać do smazenia smalec.I obficie posypać majerankiem.Przestudzić. Cebulkę, tę drugą, zetrzeć na tarce.
Połączyć wszystkie składniki . Blaszki wysmarować olejem i wyłozyć na nie ciasto.Piec w mocno nagrzanym piekarniku ok. 80-90 min.Im wyzsza babka tym dłuzej pieczemy.
Jemy na gorąco popijając zimnym piwem.Niebo w gębie. Podsmazana babka jest jeszcze lepsza. I co wazne - nadaje się do zamrozenia. Przypominam o tym, bo niektóre gosposie mają jeszcze zapas starych ziemniaków, a tu juz pachną młode...Więc proszę nie marnować.

M A J O N E Z wg.H.

Obok składników potrzebny będzie blender lub robocik z widełkami.

Wazne: wszystkie składniki mają mieć pokojową temperaturę.

-2 łyzki octu 10%
-2 całe jaja
-2 łyzki musztardy
-4 łyzeczki cukru
-1 łyzeczka soli
- 0,3 litra oleju np.słonecznikowego . Oleju trzeba mieć więcej,bo jeśli będą duze jaja moze nam się "wrobić" więcej oleju.

Wszystkie składniki - prócz oleju- dajemy do wysokiej miski ( o małym dnie) i miksujemy.Teraz dodajemy olej - dosłownie po 5 kropli, stopniowo zwiększamy ilość oleju, ale i tak dodajemy go bardzo powoli.Najlepiej robić to w dwie osoby. Kończymy wtegy, gdy majonez jest tak gęsty, jak DEKORACYJNY z WINIAR.


Buraczki ćwikłowe
=============
Podaję za czasopismem kobiecym z przed wielu lat - tytułu pisma nie znam

Umyte i pokrojone jak na zupę buraczki wraz z liśćmi włozyć do b.małej ilości wody i gotować przez 4 min (licząc od zagotowania).Natychmiast po zestawieniu z ognia zakwasić kwaskiem cytrynowym i rozłozyc do słoików twist off.Słoje zamknąć i zaraz wstawić do pasteryzacji na 15 min. Tgemperatura wody i słoików powinna być zblizona.
Posted by Picasa

sobota, 12 czerwca 2010

Kurczak z brzoskwiniami i "zupa czerwona-szalona"

Najpierw kurczak:
0,50 filetów z kurczaka
1 puszka brzoskwiń
1 łyzka curry
1 czubata łyzka wiórków kokosowych
0,25 l kwaśnej śmietany 18%
kilka łyzek oleju
sól

Drobno pokrojone filety podsmazyć do zrumienienia na oleju (posolone) i przełozyc do rondla .Na patelnię wlać do oleju syrop z brzoskwiń (ja go najpierw mocno podgrzewam - aby nie zniszczyć patelni), dodać curry i wiórki kokosowe, chwilę podgotować , dodać rozmieszaną śmietanę (z odrobiną wody zimnej a potem z sosem z patelni), chwilę podgotować, dodać do rondla z mięsem.Pokroić drobno brzoskwinie,dodać do sosu,wymieszać.
Podawać z ryzem na sypko.


Zupa czerwona - szalona
- to nic innego jak skrzyzowanie jarzynowej i barszczu ukraińskiego.Jest ogromna dowolność składników.
Najpierw kość. Moja mama mówiła, ze kość gotuje się 2 godz. I ja tak robię.Wtedy to co najlepsze w kości ma przejść do zupy. Jeśli ktoś zna inne wytłumaczenie - niech o tym napisze.
Po odszumowaniu zupy wsypuję do grnka 4 ziela angielskie i trochę soli. Dodaję drobno pokrojony 1 buraczek, bo on się najdłuzej gotuje. Z resztą warzyw się nie spieszę.Kroję drobniutko 2 marchewki, gruby plaster selera, jedną pietruszkę małą, 3 średnie ziemniaczki.Obowiązkowo musi być coś kapustnego (kapusta, kalafior, brokuł, brukselka, kalarepka)Moze być wszystko na raz albo przynajmniej jedno z nich.Po dwoch godz. dodaję łyzkę przecieru pomidorowego lub keczupu (niekoniecznie), zaprawę do barszczu ( tez niekoniecznie), koniecznie maggi, kwasek cytrynowy lub ocet, pieprz mielony. Smietanę dodaję w duzej ilości - bo tak lubi mój mąz.Po dadaniu kwasku wyłaczm gaz. Na koniec dodaję zieleninę.Jeśli tylko mam - to bardzo duzo.
Posted by Picasa

wtorek, 8 czerwca 2010

Sałatka warstwowa autorstwa pani Anety Hynowskiej z miejscowości Skopanie


... i pochodzi z gazetki Przyślij Przepis! (maj, 2009).

Składniki i wykonanie jednocześnie :

- pół kapusty pekińskiej - drobno posatkować,dodatkowo takze przekroić poprzecznie, by nie było zbyt długich pasm (źle się nabierają długie)
- 4 małe albo 2 duze pomidory -w paseczki
- 0,3 kg szynki - w paseczki
- 1 puszka kukurydzy
- kilka korniszonów (4-5) - w paseczki
- 5 jaj - na twardo - w ćwiartki - w tej misce były dwa "okrązenia" z ćwiartek jaj
- długi węzowy ogórek (lub 2 mniejsze)- obrane i pokroione w półplasterki lub drobniej
- 0,2 kg zółtego sera - zetrzeć na duzych oczkach tarki

W takiej właśnie kolejności wszystko układamy w misie, najlepiej przezroczystej salaterce ( tzn.zaczynając od kapusty na dno).

Sos:
1 mały naturalny jogurt
1 mały słoiczek majonezu dekoracyjnego
duzy pęczek koperku (zimą - to z 5 pęczkółw, bo takie malutkie)- pokroić
sól i pieprz
2 ząbki czosnku - wg uznania - ja czosnek gorąco polecam - drobniutko pokrojony .Kto musi - niech zmiazdzy.Jednak pokrojony jest zdecydowanie smaczniejszy.

Połączyć ze sobą składniki sosu i odstawić do lodówki.Sałatkę polać na 15 min przed podaniem.

Na mprzyjęcie urodzinowe mojego trzynastolatka sałatkę robiła siostra mojego męza, zwana przeze mnie "mojaK." I stał się cud - trzynastolatek plujący na wszystkie warzywa wcinał sałatkę az się uszy trzęsły!
Bardzo chciałam podać dokładnie autora sałatki i numer gazetki. Mój mąz świadkiem - przepis znalazłam w ostatniej! W ten sposób przypomniałam sobie , co tam planowałam nowego wprowadzić na nasz stół.
Posted by Picasa

Kiełbaski z pieczarkami i boczkiem.


SKŁADNIKI
- 0,7 kg kiełbasek białych parzonych cienkich ( w Agrofirmie pod nazwą piknikowe)
-0,3 kg chudego boczku
- 1 duza cebula
- 1 kg pieczarek
- sól, dość duzo pieprzu, olej do smazenia

Pieczarki pokroić na plastry ( ok.4 plastry z kazdej pieczarki) i usmazyć na niewielkiej ilości oleju do zrumienienia.Posolić. Mocno popieprzyć.
Na drugiej patelni mocno i z kazdej strony wysmazyć boczek pokrojony na 4 mm plastry. Ma być zrumieniony na złoto-brązowo.Dodać do pieczarek.Teraz kiełbaski pokrojone na ok.4 cm kawałki. Zrumienić. Przełozyć do pieczarek i boczku. Na reszcie tłuszczu zeszklic cebulę. Wszystko połączyć, wymieszać, dusić na malenkim ogniu przez 30 min.Podlewać odrobiną wody.
Smakoszom radzę podlewanie piwem.Mogą to jeść takze dzieci.Alkohol wyparuje, a zostanie posmak piwa...
Duszenie moze odbywać się zwyczajnie w rondlu,ale tez w naczyniu zaroodpornym w piekarniku.
Na trzynastce W. to okazało się przysmakiem dzieciaków. I sałatka K., której to przepis w "następnym wydaniu".
Posted by Picasa

czwartek, 3 czerwca 2010

KOKOSANKI


Kto ich nie jadł?
Ładnie wyglądają na obrusie haftowanym przez moją krakowską siostrę.
Przepis jest od mego kolegi "złotej rączki".

Ciasto:
5 jaj
1 szkl.cukru
3 kisiele cytrynowe
3 łyzki mąki
2 łyzeczki p.do.piecz.
Białka ubić robotem na sztywną pianę, dodać stopniowo cukier i zółtka.Kisiel,mąkę i pr.do.piecz.dokładnie ze sobą wymieszać i dodać do piany dalej mieszając łyzką drewnianą.
Blachę wyłozyć papierem do pieczenia i wylać na to ciasto.Włozyc do lekko nagrzanego piekarnika,po 5 min zwiększyć gaz i upiec jak biszkopt na złoty kolor - ok 35 min.
Na drugi dnień pokroić w kostkę o bokach ok.6 na 3 cm

Polewa:
1 szkl.wody
1 szkl.cukru
310 dag margaryny
4 czubate łyzki ciemnego kakao

ponadto do posypania ok.30 dag wiorków kokosowych

Składniki polewy zagotować na małym ogniu - do rozpuszczenia cukru.
Nalać trochę polewy do miseczki.Do drugiej miseczki wsypać wiórki kokosowe.Zanurać kostki w polewie i otaczać w wiórkach.Układać luźno na tacy.
Ja przygotowuję zawsze dwa biszkopty , dodając do drugiego kisiel o innym smaku.Kokosanki
mozna zamrozić.
Posted by Picasa

wtorek, 1 czerwca 2010

Biodrówka w sosie...


Można by powiedzieć, że gulasz z biodrówki. Na zdjęciu z kaszą gryczaną i sałatą w straszliwej ilości śmietany ( ale tak właśnie lubi mój mąż).
******************************************

Przepis jest tak banalnie prosty, że aż wstyd pisać...

2 duże kawałki biodrówki z kością - powinny ważyć ok. 0,70kg. koniecznie ma być kość!
1 duża cebula
1 średnia marchew
1 łyżka oleju
plasterek smalcu (ok.2 łyżek)
sól, pieprz, majeranek,
1 łyżeczka (płaska) przyprawy do gulaszu ( np.PRYMAT)

Umyte i osuszone mięso z kością nacieramy solą, majerankiem i posypujemy pieprzem.Możemy je tak zostawić (przykryte) w lodówce do drugiego dnia, ale przynajmniej na 20 min. Na patelni o grubym dnie rozgrzewamy olej i smalec, kładziemy na to biodrówkę i obsmażamy na rumiano z każdej strony. Patelnię mamy tak na wpół przykrytą. Możemy - ale nie musimy - odkroić kilka większych kawałków mięsa by też je zrumienić z każdej strony. Tak jakoś się utarło, że zawsze to robię, gdy mięso jest już mocno rumiane. Dorumieniam te nowe kawałki i wsypuję na patelnię grubawo pokrojoną cebulę (w kostkę) oraz marchew (w plastry).Jeszcze chwilę smażę, aż cebula się zeszkli.Całość podlewam gorącą wodą, nie za dużo, mięso nigdy nie jest ko końca przykryte. Pyrka mi to wszystko ok.2 godz. Teraz wyjmuję mięso z kością, obieram kości zazwyczaj parząc się przy tym. Mięsa zbytnio nie rozdrabniam, bo to jest biodrówka, a nie jakiś pospolity gulasz! Właśnie - teraz jest pora na przyprawę do gulaszu..

I jeszcze sos:
200 ml śmietany 18% (podobno można chudy jogurt...)
2 łyżeczki (jak cukru) mąki
ok. 100 ml wody
maggi do smaku
mąkę rozmieszać z wodą tak, by nie było cienia grudek - najlepiej dolewając wodę po troszku.Teraz dodać śmietanę i maggi,  energicznie wymieszać i połączyć ze smakowitościami na patelni. Ewentualnie dosolić,dopieprzyć. Zagotować - 2 min. I - smacznego!
Posted by Picasa